Blog ten jest relacją z wycieczki objazdowej po Gruzji, która odbyła się w dniach 30.05-6.06.2014r.

            Pomimo, że jestem już absolwentką liceum, to razem ze znajomymi z klasy stwierdziliśmy, że strasznie chcemy pojechać na naszą ostatnią już wycieczkę szkolną. Trafiła nam się całkiem niezła okazja. Wycieczka do Gruzji była już kiedyś planowana, ale nie doszła do skutku. Czekaliśmy więc niecierpliwie aż pojawi się kolejna informacja o wyjeździe. Jak tylko dowiedzieliśmy się, że w tym roku będzie ten nasz wymarzony wyjazd, od razu się zgłosiliśmy. Miejsc było już mało, bo pierwszaki tak się rzuciły, że zajęły prawie wszystkie miejsca. No ale na szczęście dla nas miejsc wystarczyło i wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi i podekscytowani wyjazdem. Później się okazało, że wyjazd ten jest częścią projektu dotyczącego fotografii reportażowej (po wyjeździe trzeba będzie zrobić reportaż z wyjazdu). Na szczęście absolwentów miało to nie dotyczyć. Czyli dla nas to po prostu ciekawy wyjazd wakacyjny. :) [mimo to, z własnej i nieprzymuszonej woli, postanowiłam napisać bloga z podróży, żeby można było więcej zapamiętać i później lepiej wspominać wyjazd.]
            Po paru problemach z biurem podróży, które było średnio ogarnięte (np. zapomnieli wykupić nam bagaż, czy też dzień wcześniej przypomnieli sobie, że potrzebują numery paszportów i takie tam), zapłaceniu całej sumy, wielu wątpliwościach do ostatniej chwili, bo przecież nikt nic nie wie, nadszedł długo oczekiwany dzień wyjazdu.